Jan Fiałkowski (ur. 10 grudnia 1896 r. w Rokitnicy, syn Wawrzyńca i Marianny), mieszkał przed wojną w Lachach. W pobliskiej Prużanie znajdowało się getto. Mężczyzna przemycał tam mięso wołowe. Przed wojną Jan pracował u dwóch Żydów – właściciela młyna (nazwiskiem Kapłan) i u właściciela tartaku (nazwiskiem Kałman).

Do zabudowań gospodarczych Fiałkowskich doprowadzano wykupione od sąsiadów krowy, które były zabijane przez Żyda o imieniu Berek – przed wojną właściciela sklepu mięsnego. Przykryte drewnem mięso leżało na spodzie wozu. Dzieciom Jana Fiałkowskiego nie wolno było nic mówić na temat pomocy osobom pochodzenia żydowskiego. Słowo „Żyd” – ze względów bezpieczeństwa – było w ich domu zakazane.

8 grudnia 1942 r. do domu Jana weszło dwóch funkcjonariuszy gestapo. Chcieli, by mężczyzna zaprowadził ich do sołtysa. Był to tylko pretekst. Jan Fiałkowski został zabity w lesie dwoma strzałami. Zaniepokojona jego nieobecnością żona dotarła do mogiły. Kiedy przygotowywała ciało męża do godnego pochówku, otrzymała rozkaz, by natychmiast tego zaprzestać i zakopać ciało bez stawiania krzyża. Musiała tak zrobić.

Bibliografia:

  1. FLV, nagranie audio, sygn. 811_1056, relacja Stefana Fiałkowskiego [syn, naoczny świadek] z 24.02.2014 r.
  2. FLV, Fijałkowski, nagranie audio, sygn. 811_2935, relacja Stefana Fiałkowskiego [syn] z 19.02.2015 r.
  3. [Strona internetowa – Program „Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką”:] www.straty.pl, dostęp: 18.11.2014 r.

Uwagi:

* Fijałowski za: FLV, nagranie audio sygn. 811_2935, relacja Stefana Fijałkowskiego [syn] z 19.02.2015 r.