Na początku 1943 r. Franciszek Adamczyk z Krężnicy Okrągłej (województwo lubelskie) ukrywał w swoim domu Żydów. Mogło być ich nawet dwadzieścioro. Chronili się u Adamczyka tylko w nocy, w dzień przebywali w lesie. Najmłodsza córka Franciszka wspomina: „[…] przyszli do nas, żeby ich przetrzymać, nocować. Bo my mieszkaliśmy tak blisko lasu, na kolonii, z dala ode wsi” (FLV, Adamczyk, nagranie audio, sygn. 811_2907, relacja Stanisławy Gryglickiej [córka, naoczny świadek] z 16.02.2015 r.).

Franciszek i jego żona Eleonora mieli trójkę dzieci: Celinę, Kazimierza i Stanisławę. W czasie okupacji żyli biednie i często brakowało im nawet chleba. Żona Franciszka bała się, że ktoś może na nich donieść. Kiedy pewnego wieczoru Żydzi przyszli ponownie, Eleonora poprosiła męża, by odmówił, bo jest to zbyt ryzykowne. Franciszek pomógł jednak i tym razem. Obiecał żonie, że to ostatni raz.

Nieszczęśliwie tej ostatniej nocy żandarmi zrobili nalot na dom Adamczyków. Stanisława wspomina, że Niemcy wyciągnęli jej ojca na podwórze i zaczęli okrutnie bić. Żydzi w tym czasie zaczęli uciekać w stronę pola i lasu, na co Niemcy odpowiedzieli strzałami. W wyniku powstałego zamieszania postrzelony został jeden z żandarmów. Nie wiadomo, jak do tego doszło. Został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. Niektórym Żydom udało się uciec, jednak Niemcy zastrzelili siedem lub więcej osób.

Stanisława opowiedziała, co później stało się z jej ojcem. Został zabrany na komendę, gdzie przetrzymywano go w areszcie. Następnie sprowadzono z Niedźwicy funkcjonariusza o nazwisku Lajchman. „I on do ojca strzelał, […] ponoć trzy razy pytał się, co z nim zrobić, bo »ja nie widzę winy w tym człowieku«” (FLV, Adamczyk, nagranie audio sygn. 811_2907, relacja Stanisławy Gryglickiej [córka, naoczny świadek], z dn. 16.02.2015 r.). Franciszek za udzielenie schronienia Żydom został rozstrzelany 6 lutego 1943 r. około godziny 14:00 na posterunku w Bełżcu. Miał 34 lata.

Spośród osób, które ukrywały się u Franciszka Adamczyka, ocalała dwunastoletnia żydowska dziewczynka. Otrzymała metrykę od jednego z sąsiadów na nazwisko jego zmarłej na tyfus kuzynki. Dzięki temu przeżyła. Wyjechała później do Stanów Zjednoczonych, gdzie wyszła za mąż, po czym przeniosła się wraz z małżonkiem do Czech. Nazywała się Stanislava Coubalova i w 1957 r. nawiązała kontakt listowny z rodziną Adamczyków, którą później odwiedziła. Kobieta już nie żyje.

 

Bibliografia:

  1. FLV, List od Stanisławy Gryglickiej, Krężnica Okrągła, 21.02.2015 r.
  2. FLV, nagranie audio, sygn. 811_2907, relacja Stanisławy Gryglickiej [córka, naoczny świadek] z 16.02.2015 r.
  3. FLV, nagranie audio, sygn. 811_0520, relacja Jadwigi Zawadzkiej [krewna, naoczny świadek] z 20.01.2014 r.

ZDJĘCIA

  • Franciszek Adamczyk

    Franciszek Adamczyk

  • Rodzina Adamczyków, od Lewej sąsiadka Adamczyków, Eleonora Adamczyk(żona Franciszka), mąż Stanisławy Gryglickiej, Barbara i Kazimierz Adamczyka(brat Stanisławy) i ich dzieci

    Rodzina Adamczyków, od Lewej sąsiadka Adamczyków, Eleonora Adamczyk(żona Franciszka), mąż Stanisławy Gryglickiej, Barbara i Kazimierz Adamczyka(brat Stanisławy) i ich dzieci

  • Franciszek Adamczyk. Górny rząd, pierwszy od prawej, w czasie służby wojskowej, rok nieznany

    Franciszek Adamczyk. Górny rząd, pierwszy od prawej, w czasie służby wojskowej, rok nieznany

  • akt zgonu

    akt zgonu