Pewnego dnia, nie wiadomo dlaczego, dom mieszkańca Hrubieszowa o nazwisku Baran został otoczony przez Niemców. Mężczyzna bronił się i z dachu zaatakował napastników, w wyniku czego śmiertelnie zranił dowódcę oddziału.

Panu Baranowi udało mu się uciec i ukryć w lesie niedaleko Terebinia. Tam wybudował bunkier, w którym zamieszkał. Razem z nim w bunkrze schronili się także Żydzi. Kiedy dwie kobiety żydowskie poszły na wieś po żywność, zostały złapane przez miejscową ludność i wydane Niemcom, którym ujawniły swoje miejsce schronienia.

Hitlerowcy odkryli bunkier. Wszystkich zamordowali, rzucając do wnętrza granaty. Pan Baran również miał granaty i próbował się bronić. Bezskutecznie. W jego schronie ukrywało się prawdopodobnie nawet dziesięć osób. Wszyscy zginęli. Ciało pana Barana zostało powieszone, by widziano, co grozi za ukrywanie Żydów.

 

Bibliografia:

  1. FLV, nagranie audio, sygn. 405_3175, relacja Lucyny Mosiądz z 19.11.2013 r.